Inwigilacja na drogach – systemy ISKIP i Autoscope

// 4 lutego 2014 // Nauka

Wystarczy krótka przejażdżka po naszych drogach by przekonać się, że na wielu głównych trasach co kilka kilometrów mijamy bramownice wyposażone w złowrogo wyglądające urządzenia. Na dzień dzisiejszy ich głównym przeznaczeniem jest ściąganie e-myta od kierowców samochodów ciężarowych, ale potrafią one znacznie więcej, niż sądzi niejeden przeciętny użytkownik dróg. Podobnie jest z kamerami na skrzyżowaniach i wiaduktach.

System viaTOLL rozpoczął funkcjonowanie w lipcu 2011 roku i do końca 2013 roku objął około 2,7 tys. polskich dróg. W sumie daje to nam około 700 bramownic rozciągniętych nad najważniejszymi szlakami komunikacyjnymi kraju. Na każdej z nich znajduje się zaawansowany system kamer, potrafiących rozpoznawać numery rejestracyjne przejeżdżających pod bramownicami samochodów. To jednak nie wszystko – dzięki urządzeniom bezprzewodowej komunikacji informacje zebrane przez bramownice lotem błyskawicy docierają do centrali. Co się tam z nimi dzieje? Nic, chyba że konkretnego samochodu szuka policja, ABW, albo instytucje skarbowe – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Takich przypadków w historii systemu viaTOLL było już około tysiąca.

iskip-3
Możliwości bramownic viaTOLL są ogromne. Dzięki danym o zauważeniu przez system szukanej tablicy rejestracyjnej można śledzić drogę poszukiwanego samochodu. To zaś może być nieocenioną pomocą dla policji poszukującej, na przykład, zbiegłego sprawcy wypadku, albo skradzionego samochodu. Nietrudno jednak wyobrazić sobie, że takie możliwości mogą zostać użyte do celów mniej pożądanych przez użytkowników samochodów. Całkiem możliwe, że już niedługo część spośród dostępnych zestawów do odcinkowego pomiaru prędkości zostanie zainstalowanych właśnie na bramownicach viaTOLL. Są one ustawione w miejscach o dużym natężeniu ruchu, a dodatkowo posiadają podpięcie do instalacji elektrycznej i są w rękach państwa, a ściślej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

To jednak nie wszystko. Kamer, które obserwują użytkowników dróg, jest znacznie więcej. Znajdują się one nawet w niewielkich miastach na masztach sygnalizacji, wiaduktach, a także są stawiane na specjalnych bramkach. Część z nich stanowi element powstającego w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów Inteligentnego Systemu Kompleksowej Identyfikacji Pojazdów (w skrócie tzw. ISKIP). To przedsięwzięcie na skalę, jakiej jeszcze nie widzieliśmy na naszych drogach. Zgodnie z deklaracjami, ISKIP ma służyć przede wszystkim celom statystycznym. Jego zadaniem ma być określanie natężenia ruchu w wybranych punktach i określanie, jak duży udział w przepływającym strumieniu aut mają pojazdy ciężarowe i autobusy. To miałoby być pomocne w projektowaniu przyszłej sieci dróg. Jednak by uzyskać takie informacje, wystarczy aby system potrafił zliczyć liczbę samochodów na drodze i potrafił zweryfikować ich rodzaj. A ISKIP potrafi znacznie więcej.

iskip-1
iskip-2
System będzie składał się z kamer oraz Centralnego Systemu Statystycznego. Kamery będą zamontowane na bramkach nad drogami – po trzy na każdej z nich. Kamery ISKIP-u będą połączone z jednostką, której oprogramowanie pozwoli na rozpoznanie modelu, marki i koloru przejeżdżającego samochodu, a także uchwycenie twarzy kierowcy. Dokładność rozpoznawania modelu samochodu aktualnie określana jest na 95 proc. System kamer będzie połączony z Centralnym Systemem Statystycznym. To w nim będzie powstawała baza danych na temat zarejestrowanych przez kamery zdarzeń. System może współpracować z CEPiK-iem, co sprawia, że w przyszłości możliwe będzie bardzo szybkie ustalenie właściciela pojazdu, który złamał przepisy, a w konsekwencji ukaranie go mandatem.

Jakie przewinienia będzie mógł wychwytywać ISKIP? Najprawdopodobniej będzie w stanie dokonywać odcinkowego pomiaru prędkości. Jeśli na odcinku drogi, na którym obowiązuje jeden limit prędkości, zostaną rozmieszczone co najmniej dwie bramki z kamerami, obliczenie średniej prędkości mijającego je samochodu zajmie tylko ułamek sekundy. Zwalnianie przed bramką z kamerami, podobnie jak dziś ma to miejsce przed fotoradarami, nic już nie da. Trzeba będzie jechać zgodnie z przepisami, albo między bramami zrobić sobie przerwę w podróży. W połączeniu z absurdalnie restrykcyjnymi ograniczeniami prędkości, taki system stanowiłby idealną maszynkę do wyciągania pieniędzy z kieszeni kierowców.

Czy jednak wprowadzenie ISKIP-u będzie służyło jedynie represjonowaniu kierowców? Z pewnością nie. Odpowiednio wykorzystany, system będzie mógł pomagać policji w odnajdywaniu skradzionych samochodów. Jeśli model i kolor auta nie zgadzają się z numerami rejestracyjnymi, samochód należy uznać za kradziony. Odpowiednio gęsta sieć kamer sprawi, że auto będzie mogło być śledzone, a policjantom wystarczy już podążać za wskazówkami systemu i zatrzymać złodzieja. ISKIP-em zainteresowane są również służby graniczne, które mogłyby w łatwy sposób otrzymywać listę zagranicznych samochodów wjeżdżających do kraju, a nawet uzyskać zdjęcie osób, które się nimi poruszają.


Inteligentny System Kompleksowej Identyfikacji Pojazdów będzie też zapobiegał niszczeniu dróg. Pod bramami umieszczane będą elektroniczne czujniki, których zadaniem będzie określanie ciężaru przejeżdżających pojazdów. Po określeniu ciężaru pojazdu i zrobieniu mu zdjęcia, wyodrębniane będą poszczególne dane, a następnie będą one przekazywane z ukierunkowaniem na bazy i centra, w których poszczególne informacje będą przetwarzane i z nich generowane będą różnego rodzaju statystyki. Pojazdy ciężarowe o masie przekraczającej dopuszczalne limity będą wyłapywane „w locie”, a informacja o nich będzie mogła trafiać do pracowników Inspekcji Transportu Drogowego.

Między innymi ISKIP został wdrożony we współpracy z Zarządem Dróg Miejskich we Włocławku. System, zainstalowany na miejskim odcinku drogi nr 1, jest połączony z wagą przejazdową. Dzięki zdjęciom ułatwiającym identyfikację pojazdów inspektorzy transportu drogowego sprawniej wychwytują pojazdy przeciążone. System ten został uruchomiony w 2009 roku. Już po paru miesiącach funkcjonowania, dzięki lepszej identyfikacji, zwrócił się koszt instalacji z kar nałożonych na przewoźników przeciążonego taboru.

Czemu służy włocławski system? – Przede wszystkim prewencji w ochronie dróg i infrastruktury drogowej oraz podnoszeniu poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego. System jest zdolny do pomiaru dopuszczalnej masy całkowitej, nacisku osi, wymiarów i prędkości pojazdu – podkreśla Artur Czapiewski, Inspektor Transportu Drogowego z Kujawsko-Pomorskiego ITD. Wprowadzenie systemu monitoringu i wag podyktowały szczególnie wysokie natężenia ruchu ciężarowego, w tym przede wszystkim typu kontenerowego. – Dwa kontenery załadowane na jeden pojazd powodują ogromne zniszczenia drogi, a do tego problem pogłębia fatalny stan techniczny drogi nr 1 we Włocławku. Wiedząc, że ta droga będzie remontowana, chcieliśmy ją odpowiednio wcześnie zabezpieczyć przed przeciążeniami – podkreśla Artur Czapiewski. – Sankcje są pobocznym efektem takiej kontroli. Przewoźnicy nie przestrzegający obowiązujących norm niestety ponoszą konsekwencje w postaci kar pieniężnych nakładanych decyzjami administracyjnymi. Nie chodzi o przygniatanie karami przewoźników, którzy i tak są obciążeni nadmiernymi kosztami transportu, lecz o to, by przewozy towarów odbywały się w zgodzie z obowiązującym stanem prawnym – zaznacza inspektor.

Włocławska instalacja jest efektem współdziałania Głównego oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, Instytutu Badawczego Dróg i Mostów oraz władz miasta. Projekt rozwiązania powstał w listopadzie 2009 roku. Na nitce drogi prowadzącej do Włocławka od strony Torunia zostały zatopione w asfalcie czujniki, które rejestrują przeciążenia w naciskach osi. Właściwa aparatura jest zamontowana w pasie rozdziału pomiędzy jezdniami. Wszystkie pojazdy dojeżdżające do tego miejsca są rejestrowane przez kamery umieszczone na bramownicach nad jezdnią.

System dostarcza informacji, na podstawie których podejmowane są działania. Inspektor TD podglądając na komputerze sytuację na drodze może odczytać numer rejestracyjny pojazdu, uzyskać dane o masie całkowitej pojazdu i jego prędkości. Pojazdy, które przekraczają zadane w systemie parametry są rejestrowane w zakładce „alarmy”. W opisie podawane są: numer rejestracyjny, prędkość, klasa pojazdu, liczba osi oraz ich naciski i odległości, waga i długość. System odnotowuje wszelkie przekroczenia norm, na przykład pojazdu, który zachowuje parametry nacisków osiowych, natomiast przekracza dopuszczalną masę całkowitą lub przeciwnie – ma odpowiednią masę lecz sposób rozłożenia towaru w kontenerze spowodował, że naciski na oś są wielokrotnie przekroczone. Dzięki systemowi udaje się wykryć przypadki, które w innych warunkach nie wzbudzają żadnych wątpliwości. System daje też obraz umożliwiający zbliżenia na szczegóły pojazdu. Jest to niezbędne, by móc go zatrzymać i dokonać weryfikacji informacji w miejscu kontroli, gdzie wykazany przez system pojazd jest sprawdzany i spisywany jest protokół, stanowiący podstawę do wszczęcia procedury administracyjnej do wydania decyzji nakładającej karę pieniężną. Również poprzez zarchiwizowane przejazdy danego pojazdu można odtworzyć jego inne kursy, co z kolei służy kontroli czasu pracy kierowcy.

Drugi z omawianych tutaj systemów to Autoscope. Jest to system do wideo detekcji pojazdów wszelkiego typu takich jak samochody, motory, rowery, itp. W przeciwieństwie do ISKIP’a, system Autoscope jest dobrze rozwinięty na ulicach większych miast w Polsce. Za jego pomocą odpowiednie służby mogą monitorować na przykład pojazdy przejeżdżające na czerwonym świetle czy wjeżdżające w strefy o ograniczonym ruchu. System wyłapuje taki pojazd, w bazie danych rejestruje odpowiednie parametry pojazdu, a właściciel ostatecznie pocztą otrzymuje mandat za popełnione wykroczenie (wraz ze zdjęciem przedstawiającym wykroczenie).

autoscope-bialystok
autoscope-gdansk
autoscope-krakow
Jednak nie tylko do tego celu został stworzony system Autoscope. Jest on także (a może głównie) montowany na skrzyżowaniach, gdzie jako elementem tzw. „inteligentnej sygnalizacji” pomaga, za pomocą odpowiednich algorytmów, śledzić na bieżąco natężenie ruch samochodowego i odpowiednio manipulować sygnalizacją świetlną.

Wielkimi krokami nadchodzi moment, gdy opuszczenie osiedlowej drogi będzie dla nas końcem anonimowości na drodze. Nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się tej tendencji, toteż pozostanie nam jak zwykle podporządkowanie się systemowi. Jednak dotychczasowe doświadczenia z „kontrolą dla dobra społeczeństwa” powinny budzić w nas pewne wątpliwości – podobnie jak to jest z fotoradarami na drogach.

Źródło informacji: Instytut Badawczy Dróg i Mostów, „Dziennik Gazeta Prawna”, www.ibdim.edu.pl

- – - – -




Zostaw wiadomość